Piłka ręczna Dolnośląskie derby czołowych siódemek ekstraklasy nie przyniosły spodziewanych emocji
Konsalnet Śląsk Wrocław nie pozwolił lubinianom na rozwinięcie skrzydeł. Pewnie wygrał, kontrolując przebieg tego meczu. Jednak wrocławianie grali nierówno, mieli zaskakujące przestoje
Początek był bardzo wyrównany i nietypowy, bo przez ponad pięć minut żadna z drużyn nie zdobyła gola. Bramkarze obu zespołów byli zresztą głównymi aktorami tego widowiska. Na dodatek wrocławianie bardzo skutecznie bronili również w polu i szczypiornistom Zagłębia było niezwykle trudno zdobywać gole, a nawet dochodzić do strzeleckich sytuacji.
Po kwadransie gospodarze zdobyli czterobramkową przewagę i nie oddali jej już do przerwy. W drugiej połowie w zespole Zagłębia wreszcie po kontuzji zagrał Łukasz Jasiński, którego dwa gole oraz wsparcie w obronie sprawiły, że w 40 minucie goście doprowadzili do remisu (16:16) i wydawało się, że mecz zrobi się bardziej wyrównany.
– Popełniliśmy w tym okresie kilka prostych błędów, traciliśmy piłkę i wrocławianie, choć grali w osłabieniu, zbyt łatwo znowu odskoczyli
– ocenił Tomasz Kozłowski, najskuteczniejszy zawodnik Zagłębia.
Konsalnet Śląsk następne dziesięć minut zagrał rzeczywiście bardzo skutecznie (wygrał je 10:2) i prowadził już z przewagą 8 goli 26:18. Jednak końcówka znowu należała do gości z Lubina, którzy zmniejszyli dystans i walczyli do ostatnich minut.
– Po trzech meczach w ciągu tygodnia jesteśmy rozbici fizycznie. Było widać, że nie dawaliśmy rady. W sumie jestem zadowolony, bo gdyby przed tymi trudnymi meczami ktoś dawał nam cztery punkty, to brałbym to w ciemno – powiedział Zenon Łakomy, trener Zagłębia.
– Trochę niepokoją przestoje, ale cieszy mnie, że zespół w osłabieniu potrafił zdobywać gole – podsumował Bogdan Falęta, trener wrocławian.
Konsalnet Śląsk 29
Zagłębie Lubin 26
do przerwy: 14:10
Konsalnet Śląsk: Banisz, Kowtun, Ciechanowicz – Glińsko 0, Rosiński 6, Wardziński 3, Gudz 3, Garbacz 4,
Górniak 2, Salami 8, Lijewski 3,
Lewicki 0. Kary: 10 min. Cz. k. Lewicki, Rosiński
Zagłębie: Ligarzewski, Świrkula – Orzłowski 1, Stankiewicz 2, Niedośpiał 4, Steczek 0, Jasiński 2, Kozłowski 8, Kubisztal 2, Jaszka 5, Frąszczak 2.
Kary: 4 min
Autor artykułu: Roman Skiba